Wytrwajcie w wierze


Czuwajcie, trwajcie mocno w wierze, bądźcie mężni i umacniajcie się! Wszystkie wasze sprawy niech się dokonują w miłości!  - 1 List do Koryntian roz. 16  -  św. Paweł  -

 

 

 

Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. - 1 list św. Piotra -

 

 

 

 

 

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami   -  (J 15,1-8)  - .

 

 

 

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.  -  ( J 15, 9-17 )  -

 

 

 

Wytrwajcie w wierze ojców swoich

 

Legenda mówi, że „w XIX wieku kiedy nadeszły ciężkie dla Polaków czasy zaborów, ucisku, biedy i cierpień, na skraju wielgoleskich lasów idącym do pracy na pobliskie pola ludziom objawiła się Matka Boża. Niepokalana Pani pocieszała w chwilach zwątpienia tych prostych ludzi o gorących sercach, wskrzeszając nadzieję na lepszą przyszłość. Chłopi widząc olśniewający blask na drzewie, porzucali wokół siebie: grabie, kosy, dwojaczki z jedzeniem, zdjęli okrycia z głów i padli na kolana modląc się żarliwie do Bogarodzicy. „Wytrwajcie w wierze ojców swoich” – brzmiało przesłanie Niepokalanej. Wieść o zjawieniu rozeszła się po okolicy lotem błyskawicy i radość zagościła w sercach mieszkańców rzucając nowe promienie nadziei na ich ciężkie i szare codzienne życie. Od tej pory chłopi idąc do pracy na pola, zachodzili na skraj lasu, do tego cudownego miejsca i tu powierzali Najświętszej Pani swe modlitwy. Na wysokiej sośnie, skąd po raz pierwszy zwróciła na nich swe oblicze, zawiesili obrazek wykonany przez ludowego artystę aby upamiętnić, że to miejsce szczególnie umiłowane przez Bogarodzicę.

 

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Wielgolesie

Parafia Matki Bożej Różańcowej

w Wielgolesie

e-mail: wielgolas@diecezja.waw.pl

Tel. kom.: 504-220-855

 

 

 

 

 Wytrwajcie w wierze i miłości ku Chrystusowi

 

Dołóżcie starań, aby się częściej gromadzić na dziękczynieniu i uwielbianiu Boga. Gdy bowiem zbieracie się razem, słabnie moc szatana i dzięki zgodnej waszej wierze rozprasza się zło, które on sprowadza. Nic cenniejszego od pokoju, który usuwa wszelkie wojowanie nieprzyjaciół ziemskich i duchowych.

Wszystko to osiągniecie, jeśli wiara wasza i miłość względem Chrystusa będą doskonałe. One bowiem stanowią fundament życia i jego kres: wiara jest fundamentem, miłość kresem. Połączeniem obydwóch jest sam Bóg. Wszystkie pozostałe cnoty wywodzą się z tych dwóch. Kto wyznaje wiarę, nie błądzi, kto zaś ma miłość, nie żywi nienawiści. "Drzewo poznaje się z owoców", tak też i ci, którzy mówią, że należą do Chrystusa, dają się poznać ze sposobu życia. Albowiem teraz już nie idzie o wyznawanie wiary słowami, ale o mężne trwanie w wierze aż do końca.
Lepiej jest milczeć i być niż mówić, a nie być. Nauczanie skuteczne jest wtedy, gdy czyni się to, czego się naucza. Jeden jest przeto Nauczyciel, Ten, który "rzekł, i stało się". Wszakże i to jest godne Ojca, czego dokonał w milczeniu. Ktokolwiek pojmuje słowa Chrystusa, ten potrafi również zrozumieć Jego milczenie, i w ten sposób stać się doskonałym: słowem działać i ujawniać się w milczeniu.
Nic nie jest zakryte przed Panem; zna On nawet najtajniejsze nasze sprawy. Wykonujmy więc wszystko, jakby On w nas mieszkał, abyśmy byli Jego świątynią, a On w nas Bogiem naszym. Jest Nim naprawdę i objawi się nam, jeśli prawdziwie Go miłujemy.
"Nie błądźcie", bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, "królestwa Bożego nie odziedziczą". Jeśli więc ci, którzy tak czynili postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha.
Pan zezwolił namaścić swą Głowę wonnym olejkiem, aby Jego Kościół napełnił się wonią nieśmiertelności. Strzeżcie się śmiercionośnej woni nauki, wywodzącej się od księcia tego świata, aby przypadkiem nie powiódł was w niewolę z dala od ofiarowanego wam życia. Czemuż to wszyscy nie stajemy się rozumni, otrzymując poznanie Boga, którym jest Jezus Chrystus? Dlaczego giniemy nierozumnie wskutek nieznajomości daru, który Pan rzeczywiście nam zesłał?
Mój zaś duch w pokorze przylgnął do krzyża, który dla niewiernych jest zgorszeniem, dla nas zaś zbawieniem i życiem wiecznym.

 

św. Ignacy Antiocheński, biskup i męczennik,  Z listu do Efezjan (nr 13 - 18, 1)

 

 

 

 

Papież Jan Paweł II mówi: „Zły duch wciąż żyje i działa w świecie. Rzeczywiste zło, które jest w nim widoczne, nieład, który spotyka się w społeczeństwie, niespójność człowieka, wewnętrzne pęknięcie, którego jest ofiarą, są nie tylko następstwem grzechu pierworodnego, ale także skutkiem niegodziwego i mrocznego działania szatana” (Jan Paweł II, 24.05.1987).

Przez całe wieki w naszej literaturze przedstawiano szatana jako istotę mało szkodliwą, czasem głupkowatą, którą byle chłopek-roztropek potrafił przechytrzyć i wykorzystać do swoich celów; nazywano go pieszczotliwie diabełkiem, nadawano mu przeróżne imiona, żartowano z niego w ludowych opowiadaniach i baśniach. I niestety to błędne spojrzenie na szatana, często nie pozwala nam dostrzec jego istotnej roli, jaką spełnia w świecie i straszliwego niebezpieczeństwa, jakie nam z jego strony zagraża.

Papież Paweł VI mówi: „Jedną z największych potrzeb współczesnego Kościoła jest obrona przed złem, które nazywamy diabłem... Zło, to nie tylko brak dobra, ale to byt żywy, duchowy, lecz skażony i deprawujący. To straszliwa realność, tajemnica budząca lęk. Demon jest wrogiem numer jeden, jest kusicielem w pełnym znaczeniu tego słowa. Wiemy dobrze, że ten ponury, burzycielski i niepokojący byt naprawdę istnieje i działa, zastawiając na nas podstępne pułapki, by zniszczyć równowagę moralną człowieka. Jest on perfidnym hipnotyzerem, który dobrze wie, jak w nas wniknąć przez zmysły, wyobraźnię i pożądliwość, by spowodować różnorakie dewiacje” (Paweł VI w czasie audiencji 15.11.1972).

Wiemy z Objawienia, że szatani to upadli aniołowie, którzy walczą z Bogiem. Ponieważ, jako istoty stworzone nie mogą w najmniejszym nawet stopniu zaszkodzić Bogu, usiłują wszystkimi sposobami szkodzić odkupionemu przez Boga i wyzwolonemu z niewoli szatana, człowiekowi. Jako istoty duchowe, rozporządzają potężnym rozumem, który staje się niezwykle groźną bronią w walce z człowiekiem.

Podkreśla to wyraźnie papież Jan Paweł II gdy mówi: „Działalność szatana w stosunku do ludzi, objawia się przede wszystkim w kuszeniu do zła. Zły duch usiłuje wpłynąć na człowieka, na jego wyobraźnię oraz wyższe władze jego duszy, by odwrócić je od Bożego prawa... W pewnych wypadkach działalność złego ducha wywiera wpływ nie tylko na rzeczy materialne, ale może posunąć się również do zawładnięcia ciałem człowieka; wtedy mówimy o „opętaniu” (por. Mk 5,2 i nast., Jan Paweł II, audiencja 13.08.1986).

Według Pisma świętego pod pojęciem „opętanie”, rozumiemy wzięcie przez szatana w posiadanie człowieka, którego całe myślenie, pragnienia i wola znajdują się pod wpływem złego ducha. Pismo święte mówi nam, że szatani są byłymi aniołami, którzy razem ze swym przywódcą Lucyferem zbuntowali się przeciw Bogu i zostali strąceni na ziemię i w otchłanie piekła (Łk 10,18; Ap 12,8-9). Jeżeli mają prawo przebywać na ziemi, usiłują wejść w człowieka, bo wtedy znajdują pokój i nie muszą przebywać w piekle (Mt 12,43-44; Mt 8,29-31; Łk 8,28-31). Najczęściej bierze człowieka w posiadanie jeden szatan, ale czasem także kilku (Mt 12,43-45; Łk 8,2) a nawet wielu (Łk 8,30).

Szatan bierze człowieka w posiadanie, by go odwrócić od Boga i doprowadzić do zła i niewiary, a w konsekwencji do potępienia.