Św. Benedykt


Krzyż  i medalik  Św. Benedykta

 

Bardzo niewielu katolików zdaje sobie sprawę, że od półtora tysiąca lat tradycja kościelna zna jeszcze jeden, absolutnie wyjątkowy rodzaj egzorcyzmu ochronnego: modlitwę świętego Benedykta z Nursji wpisaną specjalnym kodem w krzyż i wytłoczoną na małym medaliku. To jedyny egzorcyzm, którego się nie odmawia, ale na sobie nosi!

Rzecz jasna, nie jest to żadna forma „chrześcijańskiego” talizmanu. Każdy kto zakłada ów medalik nie liczy na żadne magiczne moce, ale świadomie prosi o wstawiennictwo św. Benedykta, przyzywa mocy Chrystusowego Krzyża oraz zostaje objęty wieczystą modlitwą zakonu benedyktynów.

Jakie znaczenie mają poszczególne symbole? Przede wszystkim, w centrum medalika znajduje się potężny, równoramienny krzyż z umiejscowionym nad nim łacińskim napisem „PAX”, czyli „Pokój”. To wyraźne odniesienie do Listu do Efezjan, w którym św. Paweł pisze: „Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur — wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i tak jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż” (Ef 2,13-16).

 

Na czterech polach wyznaczonych ramionami krzyżami widzimy litery C S P B oznaczające:

„Crux Sancti Patris Benedicti” — „Krzyż Świętego Ojca Benedykta”.

 

Na belce pionowej krzyża, od góry do dołu:

C S S M L„Crux Sacra Sit Mihi Lux” — „Krzyż święty niech mi będzie światłem”.

Na belce poprzecznej:

N D S M D„Non Draco Sit Mihi Dux” — „Smok niech mi nie przewodzi”.

Na obrzeżu medalika odczytujemy zaś napis (idąc w prawo):

V R S N S M V — S M Q L I V B, oznaczające :

„Vade retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana. Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas”, czyli „Idź precz szatanie, nie kuś mnie do próżności. Złe jest to co podsuwasz, sam pij swoją truciznę”.

 

Dobrze wpatrując się w rewers medalika, dostrzeżemy figurę św. Benedykta trzymającego w prawej ręce mały krzyż, a w lewej księgę. Na obrzeżu widnieje napis:

 

„Eius in obitu nostro praesentia muniamur” — „Niech Jego obecność broni nas w chwili śmierci”. A przy samej postaci świętego znowu: „Crux sancti patris Benedicti” (Krzyż świętego Ojca Benedykta).

 

Poniżej tego napisu, po prawej ręce zakonnika widać pęknięty kielich, z którego wypełza wąż, zaś po jego ręce lewej kruka ze skrzydłami rozłożonymi nad chlebem. Symbole te przypominają dwa wydarzenia z życia św. Benedykta, kiedy to planowano zamach na jego życie zatruwając wino i chleb, które miał spożywać. Jednak — jak głosi legenda — po odmówieniu nad tym posiłkiem egzorcyzmu i uczynieniu znaku krzyża, wino zamieniło się w węża, a chleb został porwany przez kruka — i tak Benedykt ocalił swoje życie, jednocześnie potwierdzając wielką moc swej modlitwy.

 

Nie istnieją żadne specjalne modlitwy czy nabożeństwa przypisane medalikowi. Wystarczy go po prostu nosić z wielką wiarą i warto nauczyć się na pamięć i często powtarzać dwie poniższe modlitwy egzorcyzmowe:

 

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów, Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie — brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

 

Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg pogromi, pokornie prosimy. A Ty, Książe wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

 

a także:

 

Święty ojcze Benedykcie,
możny cudotwórco i miłosierny opiekunie potrzebujących,

błagamy Cię pokornie, wstaw się za nami do Boga
i uproś nam łaskę … na której nam tak bardzo zależy
przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Ks. egzorcysta J. Pęzioł

 

 

 

Medalik św. Benedykta - wzór jubileuszowy z Monte Cassino
Medalik św. Benedykta - wzór jubileuszowy z Monte Cassino

Z wszystkimi symbolami, także religijnymi, jest tak, że ulegają one modyfikacjom na przestrzeni wieków. Najlepiej to widać na przykładzie samego Krzyża Chrystusowego gdzie ewoluował on od litery T poprzez krzyż grecki (równoramienny) do krzyża łacińskiego, czy wreszcie krucyfiksu, aż po współczesne coraz częstsze przedstawianie na krzyżu Chrystusa Zmartwychwstałego.

Nie inaczej było i z krzyżem oraz medalikiem św. Benedykta. Przedstawia on w zasadzie kilka ideogramów, opisanych choćby w książeczce "Medalik św. Benedykta" wydawanej przez nasze wydawnictwo. Nie ma czegoś takiego, jak "właściwy medalik co do wzoru" bo takiego wzoru nigdy nie było. Wszystko opiera się na tradycji, w której kolejne wieki dodawały lub ujmowały poszczególne elementy. Z resztą nikt szczególnie tego nie śledził w przypadku medalika św. Benedykta, bo jego szeroka popularność zaczęła się w Polsce dopiero w XX w. Można mówić ewentualnie o elementach charakterystycznych - skrótach deklamacji, która sensu stricte nie jest żadnym egzorcyzmem (egzorcyzm jest formą
liturgiczną i parasakramentalną) lecz czymś w rodzaju aktu wiary:

C S S M L - Crux Sacra Sit Mihi Lux Słowa te oznaczają: “Krzyż święty niech będzie mi światłem”.
N D S M D - Non Draco Sit Mihi Dux Zdanie to brzmi w tłumaczeniu: “Niech smok nie będzie mi przewodnikiem”
V R S N S M V S M Q L I V B: Vade Retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana. Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas.

W języku polskim ten niby-egzorcyzm brzmi: Idź precz szatanie, Nie kuś mnie do próżności. Złe jest to co podsuwasz, Sam pij truciznę.

Innymi charakterystycznymi elementami są: postać św. Benedykta (z reguły z pastorałem i księgą reguły, może ale nie musi być też kruk i kielich z trucizną, bądź wężem), może być także dodatkowo modlitwa Eius in obitu nostro praesentia muniamur czyli: Niech jego obecność broni nas w chwili śmierci. Św. Benededykt jest bowiem patronem dobrej śmierci. Elementem raczej stałym jest także C S P B będące skrótem od Crux Sancti Patris Benedicti czyli Krzyż Świętego Ojca Benedykta.

Cała ta treść wynika z żywotu św. Benedykta opisanego w II cz. Dialogów Grzegorza Wielkiego. Zachęcamy do jego lektury - on wyjaśnia dlaczego na medaliku ma prawo pojawić się kruk, wąż, czy nawet ruiny klasztoru.

Natomiast to czy na medaliku jest PAX czy IHS nie świadczy o jego ważności, czy nieważności. Sam krzyż jest symbolem Chrystusa więc monogram IHS po prostu nie jest konieczny, choć oczywiście należy pamiętać o świętości Imienia Jezus. Jednak PAX - dewiza benedyktyńska nie oznacza niczego innego jak Pokój w Chrystusie. Tylko Chrystus jest absolutnym gwarantem Pokoju, rozumianego oczywiście na płaszczyźnie duchowoosobowościowej a nie polityczno-społecznej. Tak więc, czy na medaliku będzie IHS czy PAX dochodzimy do jedynego źródła jakim jest Chrystus. Z racji tego, że medalik i krzyż jest symbolem, a nie przedmiotem magicznym, nie ma też znaczenia czy litery i wizerunki na nim muszą być wybite w sposób idealnie czytelny i dokładny. Ma to bardziej charakter estetyczny i związany raczej z tym, czy traktujemy symbol poważnie czy w sposób kiczowaty, ale to zależy już od dyspozycji wewnętrznej danej osoby. Nie jest przecież tak, że szatan i inne demony podchodzą do człowieka i czytają napis na medaliku. Jak jest on dokładny to uciekają do otchłani, a jak jest niedokładny i z PAX zamiast IHS to dręczą właściciela medalika. Takie wnioski mogą jednak narzucać się z kazania ks. Natanka, który jest słabym teologiem życia duchowego i uprawia pobożny katolicki zabobon, zwykłą idolatrię. Tak samo z resztą czyni w przypadku tzw. Cudownego Medalika z objawienia na Rue du Bac.

Medalik św. Benedykta przypomina o bezwzględnej walce, jaką Jezus Chrystus toczy z szatanem między innymi za pomocą swoich świętych sług - jak św. Benedykt. Dewocjonalia katolickie są jednak przez wielu mylone z talizmanami i innymi przedmiotami, które według myślenia zabobonnego chronią same z siebie posiadacza przed złymi duchami. Jest to nie tylko mylne pojmowanie dewocjonaliów ale także dokładne ich zaprzeczenie i grzech przeciw pierwszemu przykazaniu. Dewocjonalia mają za zadanie symbolizować wiarę człowieka w Bożą opiekę. Drugim zadaniem jest dodawanie posiadaczom motywacji do życia duchowego i sakramentalnego. Same z siebie są jedynie zwykłymi przedmiotami nie posiadającymi żadnej, poza materialną wartości. Nie inaczej jest z medalikiem św. Benedykta. Nadawanie przedmiotom cech duchowych to filozoficzny monizm lub panteizm - obie teorie sprzeczne z wiarą w jednego, wszechmocnego Boga. Niekiedy przypisuje się medalikowi moc wypędzania złych duchów i traktuje się go jako swego rodzaju odgromnik blokujący działanie szatana.

Tak na prawdę jest to tylko srebrny krążek. Niesie on jednak niebagatelną treść, która z pewnością może pomóc katolikowi przeżywać swoją wiarę oraz opierać się zakusom diabła.
Polecamy fragment Katechizmu Kościoła Katolickiego 1674-1676 na temat pobożności ludowej oraz arcyważne zdanie na temat sakramentaliów (do których należy i medalik św. Benedykta) z KKK 1670: "Sakramentalia nie udzielają łaski Ducha Świętego na sposób sakramentów, lecz przez modlitwę Kościoła uzdalniają do przyjęcia łaski i dysponują do współpracy z nią" !!!

TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Oprac. SM

Medalion z nagłówkiem PAX zaczęto powielać, po 1880 r. Obchodzono wówczas jubileusz 1400 lat od narodzin św. Benedykta. Z tej okazji opat Mon­te Cassino polecił wybić medalik jubileuszowy. Po raz pierwszy na medalu zamiast monogramu IHS znalazło się słowo Pax czyli dewiza zakonu Benedyktyńskiego
Medalik z XVII w.